Walcza o zagrozony symbol. "narodowa hanba"

By Odwiedzamy.malopolska.pl

Zaostrzenie przepisow ruchu drogowego i budowa specjalnych tuneli dla misiow koala powinno zapobiec wymieraniu gatunku bedacego symbolem Australii - wynika z raportu przedstawionego w czwartek przez czlonkow jednej z komisji australijskiego Senatu. Zdaniem komitetu umieszczenie tego symbolu Australii na liscie byloby narodowa hanba - powiedzial przewodniczacy komisji, senator Doug Cameron.

Dokument zawiera zalecenia dla lokalnych wladz, aby zwiekszyly ograniczenia predkosci na obszarach wystepowania torbaczy, zainstalowaly ogrodzenia wzdluz glownych drog oraz zbudowaly tunele i mosty, ktore umozliwilyby misiom bezpieczne przejscie na druga strone.

- Komitet z zadowoleniem moze stwierdzic, ze misie koala na razie nie kwalifikuja sie do wpisania na liste gatunkow zagrozonych. Zdaniem komitetu umieszczenie tego symbolu Australii na liscie byloby narodowa hanba - powiedzial przewodniczacy komisji, senator Doug Cameron.

Nie wiadomo dokladnie, ile tych torbaczy zyje obecnie na wolnosci, poniewaz szacunki ekspertow sa bardzo rozbiezne i wynosza od 43 tys. do 300 tys. osobnikow. Jednak w ostatnim czasie liczba tych zwierzat zaczela powoli spadac. Wypadki drogowe sa druga, po wycinaniu drzew eukaliptusowych, przyczyna ich wymierania.

categoriaCiekawostki commentoNo Comments dataNovember 8th, 2011
Leggi tutto

Listy mu się już nie mieściły. trafi do więzienia?

By Odwiedzamy.malopolska.pl

Najpierw w domu. Gdy już się nie mieściły, to w samochodzie, szopie i garażu. Brytyjski listonosz zgromadził 30 tys. listów i paczek, tłumacząc, że nie miał czasu, by je dostarczyć. Ta nieodpowiedzialność kosztowała pocztę kilka tysięcy funtów straty - podaje mirror.co.uk.

Paul Willicott został złapany na gorącym uczynku w czerwcu tego roku, gdy umieszczał kolejną pocztę w swoim garażu. Z czasem wykryto, że nie dostarczono na miejsce 174 paczek. Następnie odkryto 798 listów w bagażniku samochodu i 67 worków zawierających 30130 listów w jego domu.

Obrońca 44-latka Richard Porritt powiedział, że etat jego klienta wynosił cztery godziny, ale dziennie praca zajmowała mu o 60 minut więcej, zatem opóźnienia w dostarczaniu się nawarstwiały.

Willicott pracował w biurze pocztowym w Torquay od 2008 roku aż do czerwca tego roku, gdy został zwolniony - czytamy w serwisie mirror.co.uk.

Leggi tutto
Потребление памяти: 19.12MB